6 dzień Oazy był dniem rozpoczęcia rozważania tajemnic bolesnych z życia Pana Jezusa
Dzień rozpoczęliśmy chwalenia Pana Modlitwą Liturgii Godzin. Przed południem uczestniczyliśmy w dyżurach, oraz szkołach formacyjnych. W południe zgromadzliśmy się na Eucharystii.
U sąsiadów bylo wesele. Zrobilismy Panu mlodrmu bramę. Gorale potraktowali nas seria milych przyspiewek (skad oni maja w glowie te teksty?). Stalismy twardo, aż obdarowano nas furą słodyczy i ciast. Wtedy puściliśmy Młodego w drogę do swojej narzeczonej.
Po południu poszliśmy odkrywać Pana w ciszy przyrody na wyprawie otwartych oczu oraz spotkaliśmy się na Godzinie Słowa Bożego. Następnie w grupach dokonaliśmy ewangelicznej rewizji życia. Na zakończenie dnia udaliśmy się do kościoła parafialnego na adorację Najświętszego Sakramentu.
Czekamy na aktualizację...
Od szóstego dnia oazy III st. OŻK wkraczamy w tajemnice bolesne. Uczymy się odnajdować w kościele nawet takim jak Katedra na Wawelu. Odmawiamy jutrznię na wawelskich dziedzińcach, zaskakując turystów. Od konfesji św. Stanisława wędrujemy też na Skałkę. Tu krzyżuje się wymowa Bazyliki św. Michała Archanioła i św. Stanisława, Ołtarza Trzech Tysiącleci z narodowym panteonem. Tym razem różaniec odmawiamy pod lipami. Te wszystkie doświadczenia niesiemy do kościoła Bożego Ciała. Rozważany czym są charyzmaty i jaki wpływ mają na powołanie. A na koniec spotykamy się z charyzmatycznymi przedstawicielami Caritasu, którzy przybliżają nam formy posługi na rzecz ubogich. A w nocy zamiast smoka pojawiły się dinozaury, ale nie te z wawelskiej kości a takie wracające z Czuwania w Częstochowie. Dzięki nim odzyskaliśmy muzycznych z zerówki i trójki,😉